Pierwsze spotkanie z Norbertem

Pierwsze spotkanie z Norbertem… – po dłuuuugim czasie udało się nam spotkać. Norberta zaprosiliśmy na nasz I-wszy Cookies Monster Pathology – najlepszy plener fotograficzny ‚EVER’ :) Przyjechał do Nas mimo, że miał spory kawałek drogi – oczywiście nie miał wyjścia… hihih ;p Bardzo podoba mi się sposób w jaki ten sympatyczny brodacz tworzy fotografię. Od dłuższego czasu bacznie przyglądałam się efektom jego pasji. Nie ukrywając tego, że miałam przeogromną ochotę na współpracę…udało się :) – ale z Naszej umówionej, dogadywanej sesji – wyszedł czysty spontan – Czemu mnie to nie dziwi ?:)  Szybko przebrałam się w zwiewną, delikatną bluzeczkę, zarzuciłam na siebie ciepły sweter Emilki – i poszliśmy przed siebie – a dokładnie pod wielką zieloną górkę, w stronę lasku nieopodal farmy. Nie skłamię mówiąc, że wymarzłam się jak „pies” :p – był strasznie zimny, przeszywający wiatr,  który dał się ostro we znaki, czuć było zbliżającą się wielkimi krokami jesień. No, ale co poradzić ? Trzeba zacisnąć zęby i się poświęcić dla ładnej fotografii – ja już coś o tym wiem. Zrobiliśmy kilka kadrów – delikatnych, dziewczęcych – takich jak lubię. Naturalne czarno/białe, tradycyjne zdjęcia. Pierwsze spotkanie z Norbertem wspominam bardzo miło. Świetnie Nam się pracowało, dogadywaliśmy się bez problemu. Nie krępowałam się, czułam swobodnie -co jest bardzo ważną rzeczą w pozowaniu:) Polecam tego przesympatycznego brodacza z całego serducha – pięknie tworzy… aż chce się jeszcze. Bo jak to mówią ‚apetyt rośnie w miarę jedzenia’ :)

pierwsze spotkanie z Norbertem / fotomodelka Dedo

fot. Norbert Sokołowski
Mua / Ewa Lefek
Włosy / Ewelina Kullas
I-wszy Cookies Monster Pathology <3